Przemiany — XXVIII
Translated from Latin by Bruno Kiciński
W odmęcie tylu nieszczęść tak wołam z zapałem:»Jowiszu, jeśli prawda, co za pewne miałem,Że tyś mi boskim ojcem, a matką Egina,Jeśli, ojcze wszechmocny, nie wstydzisz się syna:Albo mi powróć moich lub mnie odbierz życie!«W tem błysło i zagrzmiało w samym niebios szczycie.»Przyjmuję szczęsną wróżbę, łaski ojca godło:Oby mi — rzekłem — przyszłość pomyślną przywiodło!«Stał blisko z dodońskiego nasienia zrodzonyDąb rozłożysty, bogów ojcu poświęcony.Pod nim postrzegam ziarna zbierające plemię,
Mrówki, co w drobnym pyszczku wielkie niosły brzemięI po krętej pnia korze śladu pilnowały.Widząc ich rój tak liczny, tak w pracy wytrwały,— »Najlepszy ojcze — rzekłem — spełń życzenie moje,Daj mi naród tak liczny, jak tych mrówek roje!«Wtem bez wiatru dąb zadrżał i konary jękły,Mnie włos stanął na głowie; struchlały, przelękły,Dąb i ziemię całuje. Choć los mi się śmieje,Jeszcze nie śmiem się przyznać, że już mam nadzieję,Tylko lube życzenia w głębi serca żywię.Noc nadeszła, sen troski ukoił szczęśliwie;Wtem staje mi przed oczy tenże sam dąb staryZ temiż samemi liśćmi i z temiź konary,Pod nim te same mrówki; i znowu wstrząśniony,Porozsiewał ich roje na bliskie zagony.Te rosną, coraz większe i większe się zdają,Wnet od ziemi się wznoszą, wnet już prosto stają;Każda z nich chudość, czarność i liczbę nóg traci,I tak stopniami w ludzkiej się zjawia postaci.Noc znikła. Szydzę ze snu, na bogów się żalę:W tem słyszę jakiś szelest i już doskonaleOdwykły rozpoznaję głos dalekich ludzi,Lecz myślę, że mię jeszcze sen zwodniczy łudzi.Wtem wpadł i rzekł Telamon: »Ojcze, cud się dzieje,We wszystkiem przechodzący wiarę i nadzieję.Wyjdź!« — Wyszedłem i we śnie widzianych poznałem.Przyszli i mnie jak króla witali z zapałem.Na cześć Jowisza wonie poświęcam płomieniomI przeznaczam gród dawny świeżym pokoleniom.Role puste rozdzielam dla nowego luduI zwę Mirmidonami na pamiątkę cudu.
Dawnych jest mimo zmiany zwyczajów pamiętnyLud ten, w pracy wytrwały, zabiegły i skrzętny,Nabytku szanujący, porządny, spokojny.
Comments
Loading comments…