Sztuka kochania — Księga trzecia — X
Translated from Latin by Julian Ejsmond
X
Heleno, Ledo, Semele...Nie dla was są te nauki.Wy macie przywilej boskipiękności, co nie zna sztuki.
Ale wśród rzeszy kobiecejdziewic jest takich niewieleco mają urodę równąHelenie, Ledzie, Semele...
Każda ma jakąś usterkę.Tak już na tym świecie bywa.Każda niech swoją usterkęjaknajstaranniej ukrywa.
A zatem — radzę ci — siadaj,jeżeliś jest bardzo mała,aby cię widząc stojącąnie myślał nikt, żeś siedziała.
Jeżeli jesteś karlicą,połóż się zgrabnie na łoże.Przykryjesz nogi... Nikt wówczaszmierzyć cię wzrokiem nie może.
Jesteś zbyt szczupłą? Włóż na sięjak można najszersze stroje.Jesteś zbyt blada? Uróżujwybladłe policzki twoje.
Gdy nóżkę masz niezbyt zgrabną,noś białe buciki... Gdybypłeć twoja była zbyt ciemnąpomogą ci z Pharos ryby.
Mała poduszeczka zręcznienierówność ramion ukryje.Jeśli szyję masz szeroką,otocz szarfą twoją szyję...
Nie rób gestów, gdy ci niebazręcznych rączek odmówiły.Nie mów na czczo, nieszczęśliwa,jeśli oddech masz niemiły.
Jeśli masz nieładne ząbkibyłoby śmiertelnym grzechemrozjaśnić uroczą buzięzbyt niedyskretnym uśmiechem.
Comments
Loading comments…