Sztuka kochania — Księga trzecia — XXII

Translated from Latin by Julian Ejsmond

XXII

Porównać pragnę uczucie,co rozpala w sercu żar mi,a duszę radością karmido manewrów wielkiej armii...

Jeden prowadzi piechotę,a drugi — jazdy szwadrony...Trzeci wreszcie przeznaczonyjest do sztandarów obrony...

Tak mądry wódz dzieli pracępomiędzy swoich podwładnych.Takie rozkazy niech wydakażda z naszych kobiet ładnych.

Niechaj jej kochanek spełnito co jest w jego zakresie.Niech bogaty amant hojniedary sute wam przyniesie.

Niech adwokat broni sprawy,jeśli jaką sprawę macie.Niech poeta was uwielbiaw piosence lub poemacie.

Kochamy mocniej niż inni.Pozatem wieczną jest chwałaowej szczęśliwej piękności,która nam się spodobała.

Sam luby fach poetyckiosładza nam obyczaje.Młode piękności, niech każdapoetom swe łaski daje.

Z błękitów słodkie natchnieniespływa na nas... Jest w nas Bóstwo...Można by na to twierdzeniedowodów przytoczyć mnóstwo.

Jak dobrze pójdzie, to z niebemprowadzimy konwersację.Jeśli który z nas co powie,to już na pewno ma rację.

Comments

Loading comments…