Jakąż myślą natchniona, w jakiejż strefie raju...

Translated by Konstanty Gaszyński

Jakąż myślą natchniona, w jakiejż strefie rajuNatura brała wzory na tych lic pieszczoty,Strojnych w takie powaby, w taki urok złoty,Jakich jeszcze w podniebnym nie bywało kraju?

Jakaż Nimfa nad zdrojem, Bogini śród gaju,Piękniejszych kiedy włosów rozwinęła sploty?I byłoż kiedy serce tak bogate w cnotyJak tej, co w dni mych jesień zniosła promień maju?

Próżno szuka anielskiej urody obrazuTen, kto Laury oblicza nie widział ni razu.Dla kogo nie zajaśniał wzrok jej czarowniczy!

Próżno chce pojąć miłość, kto wyrokiem losuNie zaznał harmonijnej słodyczy jej głosu,Słodyczy jej uśmiechu i westchnień słodyczy!1833.

Comments

Loading comments…