Sonet 114

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

O duszo słodka! zdobna wszelką cnotą!O której tyle dźwięczą moje pieśni.W której uroków wątek, jak najwcześniejNieba przedziwną doskonałość wplotą —Czemuż twe lica przypodobam? — otoLiliom i różom, jakich dusza nie śni —I Aniołowie tobie są rówieśni.Którym skroń zdobi promieniste złoto.Z twojemi chwały gdy pieśń z ust mych wzlata.Radbym, by mogła mieć u stóp, jak słońce,Don, Nil i Olimp — aż po świata końce!Lecz — iż nie może wszystkich części świataZbiedz, niech więc dźwięczy w stronie, którą dzieliApenin, w pośród Alp i mórz topieli. —

Comments

Loading comments…