Sonet 116
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Po, Tybr, ni Arno, ani srebrne faleRzek najsłynniejszych, z bliska, czy zdaleka.Nie są tak wdzięczne, jak jest owa rzeka.Której się nurtom w mej tęschnocie żalę.Żadne też drzewo tak się doskonaleNie zrosło z chwałą śmiertelnego człeka,Jak ten krzew Boski, od którego czekaPieśń moja działu w nieśmiertelnej chwale.Ta myśl jest całem pocieszeniem mojem,Odkąd mi w zbrojnym stanie żyć przystało,Bym od Miłości mógł się mieć bezpiecznie.Tak więc, cześć tobie Laurze! co nad zdrojemSzumisz rozkoszne myśli brzmiące chwałą,Które ja w moich pieśniach niech uwiecznię! —
Comments
Loading comments…