Sonet 12

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Kiedy zbiegając jej rówiennic grono,Miłość w mej pani lica wstąpi boże,Im od niej każda mniej być piękną może,Tem silniej żądzą piersi moje płoną.Gdziem miał, i kiedy, ku niej myśl wzniesioną.Miejscu i owej błogosławię porze,I mówię: — duszo! wielbij sprawy Boże,Iż cię wyborem takim zaszczycono.Od niej ci tęschnych tchnienie dum, za jakiemIdąc, ku dobru tak wielkiemu droga,Że ludzkie żądze masz za rzeczy liche;Od niej wesołość, która prostym szlakiem,Rzeźwo cię wiedzie wprost do Niebios proga, —Ztąd stąpam wbity od nadziei w pychę! —

Comments

Loading comments…