Sonet 120

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Idźcie gorące tchnienia w zimne łono!Powloką z lodu stań się przez was krucha!I jeśli Niebo próśb śmiertelnych słucha,Śmierć lub nadgrodę oby wam znaczono!Idźcie sny moje z myślą udręczoną!Jeśli jej wstrętów, gwiazda mego duchaNie zdoła olśnić, lub nie zmiękczy skrucha —Nadzieje moje w mgły niech błędne wioną!Bowiem tak sądzę, jeśli się nie mylę:Że na mej drodze chmur i wichrów tyle,Ile jest u niej cicho i świetlane.Więc wy, Miłości tkliwi przodownicyIdźcie! — niech trwożny czytam w jej źrenicy,Że mej pokorze raczy być zjednaną. —

Comments

Loading comments…