Sonet 136
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Pełen tej myśli, w której ślad uroczyDążąc, sam jeden w świat czarowny wchodzę,Kuszony zdradą własną, szukam w drodzeTej, z którą raczej być mi na uboczy.Lecz gdy ją wreszcie widzą moje oczy,Duch we mnie drżący zrywa zmysłów wodze —Tak mu się znagła zjawia zbrojną srodzeTa, co z Miłością bój i ze mną toczy.
W tem, w zachmurzone moich żądz nadziejeLitości promień z pod brwi ciemnych dniejePołudnia skwarem — jeśli się nie mylęO duszo! zostań we mnie, nim żarzewiemTych oczu spłoniesz! — o! bo ja mam tyleDo powiedzenia..... lecz, jak zacząć — niewiem! —
Comments
Loading comments…