Sonet 139
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
O wzgardo sroga! coś jest wrogiem cnoty,Jad sącząc w krople słodkich żądz kielicha —Jakąż to sztuką, jakąż drogą, z cichaW pierś Laury wpełzłaś wężowemi sploty?Okrutną jawą trzeźwisz sen mój złoty.W moc mię oddając takiej, której pychaWprzód zachęcała, teraz precz odpychaCzyste błagania moje i tęschnoty!Nie przeto jednak, karcąc mię nie szczerze,Z mych pociech smutna, z moich łez wesoła,Zmienić cośkolwiek w mych uczuciach zdoła.Niech mi sto razy na dzień życie bierze,Chcę mię odstręczyć, zachwiać w mojej wierze —W Miłości mojej Stróża mam Anioła. —
Comments
Loading comments…