Sonet 147

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Po! Mógłbym ciała śmiertelnego dolęPowierzyć wartkich prądów twych opiece —Lecz duch jest we mnie rwisty, tak dalece,Że jemu raczej chęć mą oddać wolę.Z nim ja, w przestrzeni niezgłębionych pole,Wprost przez powietrze, wiosłom ani rzeceNie dość ufając, w złoty wschód mój lecę,U ramion mając skrzydła żądz sokole! —Jednak, Królowo wszystkich rzek wyniosła!Któraś jest godna wziętą być za posłaTej, co Królową swego jest lutnisty,Nieciłbyś doczesną istność moją niosła, —Gdy duch, w miłosnych skrzydeł zbrojny wiosła,Lecąc, wyprzedzać będzie prąd twój rwisty! —

Comments

Loading comments…