Sonet 159
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Miłości! spójrzmy w oczy naszej chwale —O jak jest wzniosłą! jak nadprzyrodzoną!Jakaż mi słodycz płynie od niej w łono!Jakimże blaskiem ja się przez nią palę!Zdobna, jak nigdy, ni tak doskonaleNikogo jeszcze nie przyozdobiono,Sobą dolinę zdobi, z której wionąW świat ziemski Boskiej szczęśliwości fale!Gdzie nad murawą sterczy dąb pochyły,Do stóp jej kwiaty cisną się w zawody,Chcąc żeby przez nią deptanemi były.A Niebo iskrzy złotawemi pyły,I świat na nowo zdaje się być młody,Od przecudownej oczu jej pogody! —
Comments
Loading comments…