Sonet 172
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Słodkież to gniewy, wzgardy i sojusze.Zło słodkie, słodkie męki i brzemiona.I słodka mowa, słodko nastrojonaTo błogiem tchnieniem, to spojrzeniem w duszę!Więc się ty nie skarż, lecz cierp milcząc w skrusze —I gorycz wszelka niechaj w tobie skonaTą słodką myślą, żeś wziął serce z łonaTej, której rzekłeś: — Twoim być ja muszę! —Być może, kiedyś, ktoś, wzdychając, rzeczeWspółczuciem tknięty: — Dużoś cierpiał człeczeDla tej Miłości, którąś wielbił w pieśni! —Lub znów zazdrości żądłem kłuty krwawem:— Czemużem nie znał Laury? Jakiem prawemOna nie przyszła później, lub ja wcześniej? —
Comments
Loading comments…