Sonet 186

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

— Czemu ze smutnem razem i z wesołemLicem, idziecie bez niej piękne panie?Kędyż jest żywot mój i umieranie?Gdzie ta z was, którą w serce sobie wziąłem? —— Radość nam wspomnieć gwiazdę nad jej czołem,Smutek — że wprędce już jej nam nie stanie,Odkąd z nią zazdrość gości nieprzerwanie,Swe dobro z cudzem złem chcąc związać społem. —

— Któżby śmiał mocą wejść w kochanków prawa? —— Jest wolną dusza. Lecz doczesne ciałoWzględów się ziemskich niewolnikiem stawa.Jednakże w czoło Laury wpatrz się śmiało —Tam — gdy praw twoich pytasz—wnet się stało:Że ci jest Sędzią jej źrzenica łzawa! —

Comments

Loading comments…