Sonet 190

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Ni samotniejszy jest gdzie ptak na strzesze,Ni zwierz wśród boru — jak ja bywam, skoroJej Rajską postać oczom mym odbiorąCzy miejsc przestrzenie, czy też ludzi rzesze.Więc wtedy płakać jest mi ku pociesze,Więc i goryczą karmić duszę chorą —Zaczem, znękany, nawet nocną porąMych cierpień srogich koić snem nie śpieszę.Ach! bratem śmierci słusznie go prostaczeWierzenia zową! gdyż w nim oraz ginieŚwiadomość bytu: szczęścia i rozpacze.U! tam, gdzieś ty jest Lauro, tam jedynieDuch mój w cienistej spocząłby dolinie,Na którą, że mi wzięła ciebie, płaczę! —

Comments

Loading comments…