Sonet 193

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Śpiewałem — teraz płaczę. Niemniej przecięW mych łzach i w śpiewie kocham się potrosze —Bowiem zarówno wzniosłych żądz rozkosze,Jak męki ducha są mi ku podniecie.Więc czy mi sprzyja los, czy mię ugniecie —W miarę jak matce rówien lub macosze —Zarówno mężnie ciężar życia znoszę,Gdyż w bój gotowym zawsze mię znajdziecie.Miłość i Laura w taki mię w tej mierzeWbijają upór i zarozumienie:Że w nic, jak tylko w mą szczęśliwość wierzę.

Cierp! żyj płomieńmi! konaj nieskończenie!Nad stan ten droższej doli nikt nie spotka —Tak to jest gorycz życia mego słodka!—

Comments

Loading comments…