Sonet 200
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Grzeszę, i grzech mój znam Lecz duch mój działa,Jakby sam, z siebie, w sobie gorzał — na toBy, z bólu wzrostem, przytomności stratąBył zwyciężony przez męczeństwa ciała.Niechby w tem była żądza moja cała.Bym miał spoczynku Miłościwe Lato —Cóż gdy kochania władzą wichrowatąWola się we mnie dziwnie rozszalała!Miłości! tyś jest winna — gdyż mą duszęW płomieniach wstrząsasz tak, że szukać muszęDla jej zbawienia stromych dróg rozpaczy.
Lecz raczej Laury wdzięków jest w tem wina —Więc zdarz — ilekroć ona to wspomina —Niech sobie samej winę mą przebaczy. —
Comments
Loading comments…