Sonet 202
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Wznosiłem modły do Miłości Boga,By mię w twem sercu, o ty męko słodkaRozkoszy gorzkiej! nie miał za wyrodka:Że mię udręcza zbytniej wiary trwoga.Gdyż przeczyć nie śmiem (tak mi prawda droga!)Że gdy mój rozum w drodze żądzę spotka,Wnet sam on za nią, błędny jak sierotka,Własnego swego dąży śladem wroga.Ty jedna Pani! której moc tem większa,I tem cię groźniej wszelki wdzięk upiększa,Im dola moja sroższa mi macocha.
Mogłabyś wyrzec, zaniechawszy wzgardy;— Jeślim ja dumna — może on być hardy,Jeślim ja piękna — toż on słusznie kocha! —
Comments
Loading comments…