Sonet 239
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Niema miejsc, gdziebym w tak potężnej sileBył z tą, co gości z szczęśliwszemi duchy,Ni gdziebym słodszej zdolny był otuchy,Jakbądź tam z serca w niebogłosy kwilę —Jak jest dolina owa, w której tyleDo łez i westchnień miejsc wśród ciszy głuchej,Że, zda się, Amor, w równie miękkie puchy,Wabi gołębie swe i swe motyle.Tam kwiaty, ptaki, szepczą nieprzerwanieMiłość, i nawet wieczne mi kochanieZdrój wśród murawy szemrze uśmiechnięty.....Lecz z tobą w Niebie Lauro jest przewaga —Pamięć okrutnej śmierci twej mię błaga,Abym w pogardzie świata miał ponęty! —
Comments
Loading comments…