Sonet 246

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Sennuccio! w smutnej tyś mię samotnościOdbiegł, a jednak duch się mój nie sromaRadosnej myśli: żeś tu nie był doma —I że się w Niebo wzbiłeś jak najprościej!Teraz oglądasz, tam, gdzie duch twój gości.Gwiazd błędne szlaki nad bieguny dwoma —

I wiedzę naszą, ile jest znikoma —I jak ja jestem smutny z twej radości!Błagam cię, w trzeciej racz pozdrowić sferze:Mistrza Dantego, Cino i Guittona,I Franceschina zresztą towarzyszy.Mojej zaś Pani powiedz: żem jej szczerzeOddany zawsze — gdyż myśl udręczonaNią tylko żyje, wśród odludnej ciszy! —

Comments

Loading comments…