Sonet 256
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Współzawodniczki dwie się w niej łączyły:Cnota i Piękność — w zgodzie tak uroczej,Że nigdy żaden spór się nie wytoczyRóżnić w jej duszy te bliźnięce siły.
Teraz, przez smutny rozdział u mogiły,Pierwsza króluje w modrej gwiazd przezroczy,Druga pod ziemią śpi, przymknąwszy oczyW których miłosne blaski Niebem lśniły!Słów urok, uśmiech tej nieziemskiej córy,Jej wdzięczna postać, przypomnieniem którejSerce mi dotąd krwawi najboleśniej.Znikły — i jeśli duch się we mnie chwiejeIść w siad mej Laury, to, że mam nadziejęJej wzniosłe imię módz uwiecznić w pieśni. —
Comments
Loading comments…