Sonet 258

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Gdzie czoło, które chmurą i pogodąPierś mą wzruszało tak, że wiecznie drżała?Gdzie z pod brwi ciemnych gwiazd świetlana chwała,Co mi złociła drogę życia młodą?Gdzieś ty przedziwna duszy jej urodo:Dostojne myśli, mowo doskonała,Skromności wzorze? Gdzie te wdzięki ciała,Co mię, bywało, jak na pasku wiodą?

Gdzie ten rozkoszny urok jej postaci,Z którego stratą, kto sam siebie straci,To choć swój spokój w jej wspomnienie chroni?Gdzie ta, co życie moje miała w dłoni?Której śmierć tyleż światu jest rozpaczą,Co i mym oczom, które wiecznie płaczą! —

Comments

Loading comments…