Sonet 263

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Podczas, gdy serce miłosnemi szałyWrąc we mnie, innej znać nie chciało rady,Mej srogiej Pani pierzchliwemi ślady,W miejsca mię puste trwogi moje gnały.

Tam, w pieśń wtapiałem ból mój żądny chwałyPrzez tę, od której dziwnem cierpiał zdrady —Lecz był naonczas rytm tej pieśni blady,Jak ja sam byłem cichy i nieśmiały.Teraz, gdym w grobie złożył skarb jedyny,Tak, że już próżno śladem jej drożynyIdę, w mych rymach biegły najboleśniej —To, (czego serce próżno kiedyś życzy!)Dziś, twardy nawet głaz, na dźwięk mej pieśni,Pękając z bólu, płacze ze słodyczy! —

Comments

Loading comments…