Sonet 282

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Już to ostatnie mocy twej mozołyOkrutna śmierci! któraś zubożyłaMiłości państwo, gdy z twych rąk mogiłaBrała mi szczęścia mego kwiat wesoły!Liść ze mnie zdarłaś — i mój byt, na połyZłamany, sterczy jako tarń pochyła:Szczęściem, pociechę Bóg mi w męztwie zsyła —I całym zyskiem twoim są — popioły!Bo oto część jej lepsza, w jasnem Niebie,Ku wiekuistej błogich dusz pamięci,Nowem się słońcem dziwnie pięknem święci.O! w twem zwycięztwie zwycięż ty sam siebieAniele nowy! Niech cię litość wzruszy:Byś też zwycięztwem była mojej duszy! —

Comments

Loading comments…