Sonet 286
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Ten wzrok jej słodki, skromny,wzrok, ten luby,Zdawał się mówić: — weź co możesz ze mnie,Gdyż mię tu szukać będziesz chciał daremnie,Wśród niezliczonych dni bolesnej próby! —
Umyśle ciężki, próżen trosk a gruby!Leniwy patrzeć w przyszłych cierpień ciemnie!Toćżeś w tych oczach czytać mógł tajemnie,Co dziś znasz jawnie, gwoli własnej zguby!Zdały się mówić te, co z błogiej siłyTak długo duszy jej zwierciadłem były,Dziś w swem milczeniu dziwnie rozgorzałe:— Bądź zdrów! przed czasem, zdarzył Bóg, odchodzę —Mnie w Niebo bierze, by mi dał Swą chwałę —Ciebie zostawia — byś tu cierpiał srodze! —
Comments
Loading comments…