Sonet 294
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
O Śmierci! tobą został świat bez dzionka,Zmierzchły, wystygły, — Miłość, zeschłej różyW smutku podobna — wieczna zaś rozłąkaBrakiem mi pociech w mej samotni płuży!
Nie we mnie jednym duch się tęschny błąkaZ Laury zgaśnięciem. Lecz gdy wśród tej burzyZ duszy mi cnoty pierzchły precz nasionka —To zkądże wezmę męztwo, bym żył dłużej?Łez ziemi całej godna jej mogiła!Ród ludzki bez niej przekwitł! Ztąd niczyjeSmutki nie mogą zmienić się w nadzieje!Świat jej nie poznał póki ciałem była...Ja tylko — który, by jej płakać, żyję —I Niebo — które stratą mą pięknieje! —
Comments
Loading comments…