Sonet 295

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Ile raczyło Niebo mieć w swej pieczyMój wzrok i Miłość ziemską, oglądałemNiemal cudowne choć śmiertelne rzeczy,Będące w sobie Wszechistnieniem całem;I znowu takie, co choć żyją ciałem,Ich doczesności nieśmiertelność przeczy —Tak, iż i umysł przez nie trwożny miałem,I lsnął mi od nich wątły wzrok mój człeczy!Ztąd, cobądź kiedy w moich pieśniach o niejZ Boskiego dla mnie Miłosierdzia dzwoni,Dźwięk to jedynie pusty w gwiazd przestworze!Gdyż sprostać słowo myśli mej nie może —Tak, jak gdy patrząc w słońca blask jarzęcy,Tom mniej obaczysz, im w niem światła więcej! —

Comments

Loading comments…