Sonet 296
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
O lube! błogie duszy mojej wiano,Które Bóg z ziemi wziąwszy, w Niebie chowa —Lauro! O jakżeś zgubić mię gotowa,Mogąc mi życie krzepić wrażeń zmianą!Niechbyś mi we śnie twarz twą ukochanąObjawić chciała, jasnem światłem płowa —Nieciłbym choć z ust twych pociech słyszał słowa...Co? Czyżby w niebie obojętność znano,Przez którą u nas chłodne serce czyjeNieraz tak chciwie cudzą męką żyje,Że aż wytrwałe zwalcza tem kochanie?
O! zstąp ty do mnie z pośród Niebian rzeszy!Ty jedna ból mój uśpić jesteś w stanie —Zjaw się! Twój luby niech mię cień pocieszy! —
Comments
Loading comments…