Sonet 30

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Ursie! wszelakich precz wód wzdęte słoty,Których się chętnie każdy brzeg pozbywa,

Precz gór i kniei leśnych gąszcz straszliwa,Precz mgły, wśród których świat przepada złoty,Precz w porównaniu wszelkie inne psotyBiorące oczom ukochane dziwa —Jak jest ten rąbek, co jej wzrok zakrywaZdając się mówić: — konaj ze zgryzoty! —Czy przez wyniosłość, czy przez skromność działa,Niemniej mi z tego boleść jest nie mała,Którą przedwcześnie w grób się duch mój stoczy —A jako zawsze dopiec mi umiała,Tak dokuczliwie i dziś, dłoń jej białaŁuską olśnienia padła mi na oczy! —

Comments

Loading comments…