Sonet 307

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Zda mi się dłuższym niż tysiącolecieDzień każdy, odkąd iść nie mogę za tą,Która dziś w Niebo drogą mię skrzydlatąWiedzie, jak wprzód mię wiódł jej blask po świecie.Ziemskie mię złudy nie wstrzymają przede,Które jedynie duszy są zatratą —Bo mi już świta Miłościwe Lato,Co nawet mąk mych pamięć precz rozmiecie.Więc mężnie byt mój śmierci tej poświęcę,Którą wycierpiał Bóg w najcięższej MęceNa to, bym silny stał się Jego śladem.On, w owej chwili, Sam a nie inaczejW tę, co mi życiem była, wstąpić raczy —Bym ujrzał gwiazdę nad jej czołem bladem! —

Comments

Loading comments…