Sonet 36

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Mąż co w chciwości ujarzmienia świata,Krwią się nie wahał bratnią zbroczyć dłonie;O Pompejusza gdy zasłyszał zgonie,Wielce bolesną była mu ta strata.I nawet pasterz, który zmógł Goliata,Ciebie niewdzięczny płakał Absalonie,I nad nieszczęsnym Saulem w łzach utonie,Gdzie Gelboe góra piętrzy się zębata.Tylko ty piękna, którą, ni blednącaWspółczuciem litość, ani w złość obfitaMiłość, łuk ciągnąc, wzięła wstępnym bojem,Nic nie dbasz o to: żem jest od tysiącaŚmierci dręczony. Nikt łzy w oku twojem,Gniew tylko każdy i pogardę czyta. —

Comments

Loading comments…