Sonet 42

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Tak mię przeszyła blaskiem swych promieniŚwiatłość, co zdawna oczy mi olśniewa,Że jak ją niegdyś, tak mię dziś, w kształt drzewa —Tylko co wieszczy pieśni Bóg nie zmieni!Lecz, byśmy w jedno mogli być złączeni,Ja i urocza ze mną Lauru dziewa,Tego się od niej duch mój nie spodziewa!Więc obym stał się jednym z tych kamieni,Co to udają postać bólem zbladłą,W której się serce z przerażenia skupiW jaspis, ceniony przez tłum chciwców głupi —Takby mi ciężkie jarzmo z karku spadło.Gdyż dziś zazdroszczę temu, co plecymaK’Maurom przyparty, świat na barkach trzyma! —

Comments

Loading comments…