Sonet 5

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Ilekroć westchnę, chcąc, by imię brzmiałoKtóre mi Amor wryte w sercu chowa,

Część tej melodyi słodkiej początkowaO Pani moja! tchnie Niebiańską Chwałą. (Lau)Ku dziełom wzniosłym zawsze mię wzmacniało,Żeś w dalszym ciągu wspaniała królowa. (He)Lecz „milcz“ (Tu) powiada zakończenie słowa —„Sławić ją godnie, twoich sił zamało.“ —Tak, samo imię jej, (bo dość już, gdyścieWezwali Laury), uczy czci i chwały (Laudure e reverire)Dla tej, co godna hołdów ziemi całej.I tylko Feb jest gniewny, że wieczyścieSławiąc te jego wiecznie świeże liście.Język się człeczy stał zarozumiały. —

Comments

Loading comments…