Sonet 55

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Twoje mnie oczy Lauro wskroś przeszyły,I przez nie tylko mi odzyskać zdrowie;Bo mech tam inni wierzą kochankowieW moc amuletów, lub w ziół zbawcze siły!By mię przedwcześnie wtrącić do mogiły,

Rozkosz z męczarnią stawa w dziwnej zmowie;Gdyż dzieje cierpień moich, któż wypowie?Miłe mi życie — a świat mi nie miły!O piękne oczy! o spojrzenie lube!Czyliż uparcie patrząc w inną stronę,Słudze waszemu gotujecie zgubę?Toż ja, niebaczny żeście odwrócone,Równie uparcie w waszym blasku tonę,Z mej wytrwałości smutną mając chlubę. —

Comments

Loading comments…