Sonet 56
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Obietnicami wabiąc jak najmilej,Miłość w więzienne wtrąciła mię siatki,Laurze oddając klucz od mojej klatki —Gdyż się oboje na mnie wprzód zmówili.Ta znów z umysłu raz mi drzwi odchyli,A ja — któż zechce wiarę dać tej rzadkiejCnocie? — mam jednak w niebie na to świadki —Żem być swobodnym nie chciał ani chwili.I dobrowolny więzień, z twarzą smętną,Dalej w kajdanach krok niepewny stawię,Na czole bladem serca mając piętno.A tak w tej ciężkiej widząc mię przeprawieRzekłbyś: — Jeżeli wzrok mię mój nie łudzi,Ten jest najbliższym śmierci z wszystkich ludzi! —
Comments
Loading comments…