Sonet 59
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Jeśliby jeszcze tak być miało dalejJak mi zjiściły lata upłynione —To tylko w zimnymi grobie już ochłonęZ tej srogiej żądzy co mi wnętrze pali.W obec miłości, słabiśmy i mali!Patrzcie — toż moje życie udręczonePrzedstawia, wiecznie w Laury biegnąc stronę,Odpływającej podobieństwo fali!Tak sam się sobą trawiąc, z każdą chwiląCzuję, że coraz dalej gdzieś odchodzę,Zwolna jej wzrokiem dobijany srodze.Ze mną nadzieje moje w grób się chylą!Dożyłem dotąd, ale czy dożyjęJutra? — czyż przyszłość zgadną myśli czyje? —
Comments
Loading comments…