Sonet 83

Translated by Felicjan Faleński

Pieśni Petrarki

Kiedym doczekał, że twa wdzięczna cnota,Rozkwitłszy w miłość czystszą nad lilije,Już godny kwiatu owoc w sobie kryje,Który nadzieja chce mi zjiścić złota —Pozwól, niech w rymy twe się imię wmota,Z czego mieć będziesz wieczność, jak niczyjeWierz mi, wspomnienie tak się nie wyryje,Choćby i z głazu była ta robota!Czyż Cezar, Tytus lub z Scypionów który,W bronz wlani, w granit wkuci lub w marmury,Byliby dotąd czem są w dziejach świata?Pandolfie drogi! toż się w proch rozlataKunszt wszelki, oprócz pieśni Bogów córy,Której służebną sława jest skrzydlata! —

Comments

Loading comments…