Sonet 85
Translated by Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
O! najszczęśliwsze z wszystkich miejsc dokoła!Kiedyż na moich ustach skargi wstrzymaMiłość? i kiedyż wraz mi przed oczymaMej pani jasnej błyśnie twarz wesoła?Prędzej podobno w mgłę się stopić zdołaW granicie kuta postać gór olbrzyma,Niż sen o szczęściu, który pierś mą wzdyma,Pierzchnie odemnie, a z nim cześć Anioła!Biedny ja! wiecznie po szerokim świecieWzrok mój szukaniem tylko śladów pieszczę,Które gdzieś w trawie stopa Laury gniecie.O! jeśli miłość trwa w jej sercu jeszcze,Sennuccio drogi, proś ją uniżenie:O łezkę jaką, uśmiech lub westchnienie! —
Comments
Loading comments…