Na dolinie zawierucha

Na dolinie zawierucha,Mokrym śniegiem dmie;Na kominie ogień bucha,Trzaska koło mnie.Przy kominie z lulką stoję,Puszczam w kłęby dym,A wspomnienia wszystkie mojeLecą razem z nim.

Niechaj lecą jak minęłyChwile młodych lat;Które z sobą wszystko wzięłyI nadziei kwiat.

Gdzież te kwiatki? gdzie nadzieje?Ominęły mnie!Jeden wiatr, co w pola wieje,Tylko bawi mnie.

On bez celu, ja bez celu,I ten z lulki dym:Trzech nas tylko, trzech nie wielu,Lećmy razem z nim!

Piotr Dalman.

Comments

Loading comments…