Byłam jedną

Translated by Jan Kasprowicz

Ogrodnik

BYŁAM JEDNĄ z tych licznych kobiet, które z dnia na dzień spełniają marne obowiązki domowe.Dla czegoś mnie wybrał sobie i uprowadził z pod chłodnej strzechy naszego pospolitego życia?

Uświęcona jest miłość niewyznana. Błyszczy, jak klejnot, w mroku ukrytego serca. W świetle rozciekawionego dnia wygląda żałośliwie ciemna.Ach! rozbiłeś mi pokrywę serca i drżącą miłość na plac wywlokłeś publiczny, niszcząc na zawsze ten kąt cienisty, gdzie ona miała swe gniazdo.

Inne kobiety są takie same, jak zawsze.Żadna z nich nie spojrzała w głębinę swego wnętrza i one swej własnej nie znają tajemnicy.Z łatwością śmieją się i płaczą, gawędzą i pracują. Codziennie chodzą do świątyni, zapalają swe lampy i spieszą do rzeki po wodę.

Miałam nadzieję, że miłość moja uchroni się od przejmującej dreszczem hańby bezdomnych, lecz ty się odwracasz odemnie.Tak, droga twa leży otwarta przed tobą, ale mnie odciąłeś powrót i pozostawiłeś mnie całkowicie obnażoną wobec świata, który dzień i noc wpatruje się we mnie pozbawionemi powiek oczyma.

Comments

Loading comments…