Ciemną drogą snów

Translated by Jan Kasprowicz

Ogrodnik

CIEMNĄ DROGĄ SNÓW szedłem szukać umiłowanej, która należała do mnie w życiu poprzedniem.

Dom jej stał na końcu opustoszałej ulicy.W powiewie wieczornym ulubiony jej paw siedział senny na grzędzie, a gołębie milczały w swym kącie.

Postawiła lampę u drzwi i stała przedemną.Podniosła wielkie oczy ku mojej twarzy i zapytała: „Masz się dobrze, mój przyjacielu?“Usiłowałem odpowiedzieć, aleśmy utracili mowę i zapomnieli o niej.

Myślałem i myślałem; nazwisk naszych przypomnąć sobie nie mogłem.Łzy błyszczały w jej oczach. Podniosła ku mnie prawicę. Pochwyciłem ją i stałem milczący.

Lampa nasza migotała w wieczornym powiewie i zgasła.

Comments

Loading comments…