Nie mam spokoju

Translated by Jan Kasprowicz

Ogrodnik

NIE MAM SPOKOJU. Spragniony jestem rzeczy dalekich.Dusza moja wędruje, pełna tęsknoty, aby się dotknąć okraju ciemnej oddali.O wielkie pozaświecie! O przenikliwe wołanie twej fletni!Zapominam, wciąż zapominam, że nie posiadam skrzydeł, aby ulecieć, że przywiązany‑m na wieki do miejsca!

Pożądam i czuwam, obcy jestem w obcej krainie.Przypływa ku mnie twe tchnienie, by o niemożebnej szeptać mi nadziei.O celu daleki, daleki! O przenikliwe wołanie twej fletni!Zapominam, wciąż zapominam, że nie znam drogi, że skrzydlatego nie posiadam rumaka.

Nie znam spoczynku, jestem wędrowcem po własnem sercu.W słonecznych omżach godzin leniwych jakżeż potężną postacią staje się zjawa twa pośród błękitów niebieskich!O celu daleki, o przenikliwe wołanie twej fletni!Zapominam, wciąż zapominam, że zamknięte są wszędzie bramy domu, w którym ja mieszkam samotnie.

Comments

Loading comments…