Twoje to znowu jest
Translated by Jan Kasprowicz
Ogrodnik
TWOJE TO ZNOWU JEST wołanie?Nadszedł wieczór. Zmęczenie ogarnia mnie, jak ramiona błagającej miłości.Ty mnie to wołasz?
Wszystkie dni moje poświęciłem tobie, o pani sroga, pragniesz mi zrabować i noc?Wszystko ma gdzieś swój kres, nam pozostała samotność mroku.Czyż głos twój musi ją przerywać i godzić we mnie?
Czyż wieczór niema muzyki snu u twych drzwi?Czyż gwiazdy cichoskrzydłe nie pną się nigdy ku niebu nad bezmiłosierną twą wieżą?Czyż kwiaty w ogrodzie twym nie chylą się nigdy w proch na śmierć łagodną?Musisz mnie wołać, ty, nie mająca spokoju?Niechże więc smutne oczy miłości daremnie czuwają i płaczą.Niech lampa w samotnej plonie izbie.Niech pracowników zmęczonych przewiezie łódź do ich domów.Ja oderwę się od mych snów i popędzę za twoim wołaniem.
Comments
Loading comments…