Pieśni ofiarne — 2
Translated by Józef Jankowski
Gdy malowanki przynoszę ci, dziecię,Ach, wtedy wiem już, zkąd mają barw tyleI odmian tyle kwiaty i motyle,Obłok i rosa, ziskrzona na kwiecie:Gdy malowanki przynoszę ci, dziecię!
Kiedy ci śpiewam, a ty tańczysz, dziecię,Ach, wtedy wiem już, zkąd taka muzykaW gajach — i poszmer co mówi strumykaDo serca ziemi, wszczęty w pozaświecie:Kiedy ci śpiewam, a ty tańczysz dziecię!
Gdy ci słodycze do rąk daję, dziecię,Ach, wtedy wiem już, zkąd kwiat ma swe miody,Zkąd tak tajemnie owoc i jagodySok sączą ludziom przy skwarnem ich lecie:Gdy ci słodycze do rąk daję, dziecię!
Gdy od mych pieszczot tryskasz śmiechem, dziecię,Ach, wtedy wiem już, co czuje zorzanyPotok, od słońca blaskiem oderwany,Co powiew rzeźki w porannej podniecie:Gdy w mych ramionach tryskasz śmiechem, dziecię!
Comments
Loading comments…