Pieśni ofiarne — 9

Translated by Józef Jankowski

Przyszedł i cicho siadł przy mojem łożu,Gdy dusza w sennem błądziła przestworzu.O, jakże twardy to sen niespożycie,Żem się nie ocknął na Jego przybycie!

Przyszedł, gdy cicha noc zwisła tęsknotą,A w ręku jasnem trzymał harfę złotą —I grał — a moje sny, jak obłok biały,Echami wszystkich tych melodyj drgały.

I tak ubiegły wszystkie moje noce!I tak goniłem echo, co migoce,I nie widziałem poprzez ciężkie zwojeTego, co tchnieniem maluje sny moje!

Comments

Loading comments…