Mroźna zimowa noc
Translated from English by Jan Kasprowicz
Mroźna zimowa noc, odziana w śnieg;Cisza w pokoju; ojciec do snu ległI matka śpi już; śród zawartych bramPrzy ogniu tylko syn pozostał sam.
Wpatrzony w płomień, ciche mary snułO tej, co poszła już w mogilny dół,
I ani spostrzegł — zamilkł wszelki ruch, —Że tuż po za nim stał umarłej duch.
«O jakaż dola! jaki smutny kres» —Tak śród żałoby narzekał i łez;«Na te jej usta, na mych pieszczot ślad,Na pierś, na dłonie ciężar gliny padł».
Nie słyszał wcale tych ukojnych tchnień,Które mu szeptał niewidzialny cień:Widać, że serce jego, mimo żal,Nie jest z nią w grobie... I duch odszedł w dal.
Jasny zdroju mój,Kocham cię od lat!Ty, coś znał, jak brat,Młodych snów mych rój,Pieśni mojej głos!Nad twe brzegi znówSprowadził mnie los:Dźwięk tych samych słówLeci śród twych pól:Stary, dawny ból,Dawnych marzeń rój,Jasny zdroju mój.
Comments
Loading comments…