Dywan — III
Translated by Karol Mecherzyński
Gdy wicher morze w sine marszczki kłębiI dziką pieśnią grą po strunach fali:Czyj wzrok dopatrzy, jaka cisza w głębi,Jaki świat pod nią pereł i korali.
Kiedy w zawiści los nieubłaganyNa bladem licu ryje męczeństw dzieje:Kto myśl odgadnie mędrca co bez zmianyCzystym jak słońce blaskiem promienieje?
Comments
Loading comments…