Do Kochanéj Kobiety
Translated from Ancient Greek by Bruno Kiciński
O jak szczęśliwy! na tego łaskawszePewnie są Bogi kto jest z tobą zawsze,Któremu zawsze twój widziéć się zdarzyUśmiech na twarzy.
Ten luby uśmiech, gdy się widziéć dajePrzelewa we mnie zmięszanie i trwogę,Tak, że cię widząc słów mi niedostaje,Mówić nie mogę.
Głos wemnie milknie, a w żyły się tłoczyTajnego ognia moc nieugaszonaSzmer szumi w uszach i mglista zasłonaSpada na oczy.
Pot występuje; zimne drżenie na razPrzejmuje ciało, puls, oddech ustajeJuż niemam czucia i już mi się zdajeŻe skonam zaraz.
Comments
Loading comments…