Setnik rymów duchownych — LXXVIII

Proszę, mój Panie, nie pchaj mnie od siebieAni opuszczaj, gdy wołam w potrzebie;Nie daj mi ginąć! Jakoż, wzgardziszli ty,Będę jako proch od wichrów ubity.

5 Zbłądziła dusza jak owca stracona,Nie daj, by była od wilków zjedzona;Gdyż tych wiele jest, co jej urągają:„Nie wie Bóg o niej“ wszetecznie wołają.

Ustawa w twoim ratunku, mój Panie,

10 Gdy oko łza żre, piersi targa łkanie;Wszytka ma krasa po ziemi spłynęłaPrzeto, iż ma złość twą łaskę odcięła.

Pamiętaj, Panie, żem proch starty nogą.Patrz, jakom zniżon ustawiczną trwogą;

15 Ochłodź łaską swą, grzech odpuść, niż zejdęNa mieśca, z których tu nazad nie przyjdę.

Comments

Loading comments…