Setnik rymów duchownych — LXXXIV
Panie, usłysz prośby moje,Na mój głos skłoń uszy swoje,W prawdzie twej sprawiedliwości,Wysłuchaj me doległości.
5 W sąd się nie wdaj z słngąsługą swoim,Bo któż przed obliczem twojem,Kto przed tobą sprawiedliwy?Nie nalazł się człowiek żywy.
I mej nieprzyjaciel duszy
10 Prześladując przykro tuszy,Ku ziemi skłonił me siły,Zmysły strwożył, co w nich były,
W nieznośne ciemności włożył,Jak te, co śmiercią utrwożył,
15 Udręczył mnie ciężkościami,Serce umęczył troskami.
A iż pomnię przeszłe lata,Jakoś zwykł ratować świata,Wynosi ręce ku tobie
20 Dusza, schnąc jak ziemia w sobie.
Proszę, niż we wszem ustanie,Byś ją raczył wspomódz, Panie,Słysząc jej łkanie rzewliwe,Niż pożre piekło straszliwe.
Comments
Loading comments…